Od niedawna jestem w tej stajni, ładne boksy i pastwiska. Jeszcze nikogo nie poznałam z tutejszych koni, jednak wydawały się sympatyczne. Jak każdego dnia, z samego rana miałam męczący trening do zawodów. Bardzo chciałam wygrać, dlatego przykładałam się jak najwięcej. Wszyscy mówili i jakimś ogierze Tornado, jeden z najlepszych koni tutejszej stadniny. Ciekawił mnie trochę on, widziałam go kilka razy na pastwisku. Prawi cały czas otaczały go inne konie, więc nie miałam okazji podejść ze spokojem i się przywitać. To takie przytłaczające, czasem chyba obserwuje mnie jak trenuję z samego ranna. Ciesze się z tego, bo widać nie idzie mi tak źle. Gdy kłusowałam sobie na zielonym pastwisku, wreszcie znalazłam okazję gdy był sam. Podbiegłam do niego i przystanęłam.
-Witaj mam na imię Nel, od niedawna tutaj jestem- przedstawiłam się.
(Tornado?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz