-Z wielką chęcią razem z tobą tam pogalopuję- powiedziałam. Ruszyliśmy razem w tamtą stronę. Jego czarna grzywa powiewała cudownie na wietrze. Nie dziwię się że jest najlepszy w całej stajni, jest naprawdę szybki i do tego bardzo przystojne. Wszystkie klacze zawsze rozmawiają o nim. Po chwili zatrzymaliśmy się.
(Tornado?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz